13 marca 2020, SARS-CoV-2, Nowa rzeczywistość

Izolacja, dystans społeczny czy lock down. Nowe słowa w potocznej mowie i nowa rzeczywistość, która pojawiła się tak szybko, że nie zdążyliśmy się przygotować. Czy faktycznie tak było? Jak jest teraz?

13 marca 2020 roku

Kiedyś wszystko miało swój początek. W grudniu 2019 roku, docierają do nas informacje na temat nowego wirusa. Wszystko to, początek ma swój na azjatyckim targu, gdzie patrząc na zdjęcia z Wuhan nie trudno o zakażenie czymkolwiek nawet bakteriami E.coli. W styczniu co bardziej przezorni już spodziewają się stanu epidemii jakiej jeszcze nie było w naszym kraju. To szarlatani! Przesadzają. My? Generalnie żyjemy dniem. Przecież to dzieje się gdzieś dalej…

Pojawiają się pierwsze ogniska w Europie południowej. W sklepach brakuje masek czy to chirurgicznych czy FFP2 nawet budowlanych. Media w Polsce 99% czasu antenowego poświęcają nowemu przyjacielowi świata – Covid 19. Wywołuje go wirus SARS-CoV-2. Z angielskiego to nic innego jak: Severe acute respiratory syndrome coronavirus 2 (Ciężki ostry zespół oddechowy – koronawirus – 2). Twór z rodziny „koronnych” wirusów, znany nam od wielu lat. Z koronawirusami walczymy w każdym roku, praktycznie każdy z nas – ma przeziębienie. Jego możliwości transmisji – czyli przenoszenia się drogą oddechową powoduje szybkie rozprzestrzenianie się.

Wszyscy czekamy na pacjenta zero. Media spamują informacjami. Wszyscy mamy już dość. Chcemy, żeby i u nas był pacjent „0”, aby już wszyscy przestali tak podsycać ogień paniki. Stało się to co było do przewidzenia. Pojawia się pierwsza osoba zakażona. Ale jeszcze nikt nie panikuje – to tylko jedna osoba. Później nagle transmisja pozioma – czyli ta na powszechnie zwana „na ulicy” powoduje wzrost zachorowań. Tajemnicze newsy o wzroście zgonów, określanych mianem „niewydolności oddechowej” – powodują lekki zawrót w naszych głowach. Zastanawiamy się czy  ten wirus przypadkiem nie dotarł wcześniej, niż ogłoszony z wielką pompą pacjent zero.  W sklepach zaczyna brakować suchego prowiantu, konserw i środków czystości. Zakupy przed 13 marca, nawet w hurtowniach wyglądały tak: (regały z mydłem, sypkie produkty, mąka, makarony)

Wszyscy się nakręcają. Nawet Ci którzy negują wykupowanie wszystkiego w sklepie. Bo ich też to dotyka. Strach przed tymi, co wszystko wykupią. Obieg zamknięty.

Narodowa panika

Narasta frustracja. Rząd wypuszcza na ulice wzmożone patrole piesze i samochodowe policji. Następuje mobilizacja pielęgniarek systemem wojskowym. Sztaby kryzysowe opracowują plan zabezpieczenia regionów na wypadek ognisk choroby. Rozchodzą się plotki o możliwym zamknięciu miast. Nadchodzi piątek 13 marca 2020 roku. I nic. Nie ma informacji o stanie nadzwyczajnym. Wojska na ulicach nie będzie. Będziemy mieć narodową kwarantannę. Od niedzieli 15 marca, zamykamy granicę. W sklepach brakuje drożdży i produktów z długą datą ważności. Ludzie wykupują papier toaletowy i mydło.

Dotarło do nas, z dnia na dzień, że to się dzieje i że „to” się stanie u nas. To nie jest coś odległego w Chinach, czy w Europie. To nie jest ptasia grypa. To nie kilka przypadków zachorowań gdzieś na drugim końcu naszego kraju. To rzeczywiste zagrożenia dla każdego.*

(* – zagrożenie dla osób w grupie ryzyka i mających w gospodarstwie domowym osobę w grupie ryzyka).

Komunistyczne Chiny

Kiedy to wszystko się zaczęło Chiny nie podjęły odważnej decyzji. Nie zamknęły swoich granic. Wypuścili to świństwo. Nieuniknione. Nie chcieli cierpieć w tym – sami. W końcu to w Chinach powstaje duża część respiratorów, masek, odzieży ochronnej. Świat uzależniony od łańcucha dostaw z Chin, nagle obudził się z letargu. Czy na stałe? Może nie warto uzależniać się od jedynego dostawcy. Może wystarczy otworzyć zakład produkcyjny w Polsce i za ciut wyższą cenę mieć stabilną produkcje z gwarancją dostawy? A może chcesz kupić maseczkę chirurgiczną i założyć ją na twarz, z podrobionym certyfikatem, którą przed kilkoma  tygodniami, Azjata podeptał bosymi stopami podczas pakowania do zbiorczych kartonów? Obecnie kupisz ją za 8, a może i nawet 25zł bo tyle kosztowały. Wcześniej? cena sięgała poniżej 1 zł. W końcu to maska jednorazowa. Generalnie po 20/40 minutach należy ją zutylizować jako odpad zakaźny.

Obecnie UE zauważyła problem, że uzależnienie od Chińskiej Republiki Ludowej nie było dobrym pomysłem. Kluczowy przemysł i produkcje zamierza regulować na terenie Europy.

70% spirytus

Płyn dezynfekcyjny w listopadzie 2019 za 1l marki shulke kosztuje 24-37zł. W kwietniu 2020 – 140 zł i jest praktycznie nieosiągalny. Rękawiczki lateksowe/nitrylowe opakowanie 100 sztuk: listopad 2019 –  34zł, kwiecień 2020 – 160 zł. Rozmiaru L, brak.

Cała Polska szyje maski, drukuje uchwyty na klamki do otwierania drzwi łokciem, przyłbice dla medyków. Wracamy do podstaw. W końcu produkujemy dla siebie. Maski wielokrotnego użytku stały się hitem sprzedaży. Media spamują raportami o #koronawirusie. W telewizji – głównie w wydaniach informacyjnych brak wartościowych treści. Nasza psychika zaczyna przesiąkać tym „gównem”*. Niektórzy przyjmują postawę generalnego potępienia i bagatelizują wirusa – nazywając go zwykłą grypą. W końcu to powikłania związane z chorobami współistniejącymi powodują zgony. Sam COVID-19 wywołał tylko kilka zgonów na całym świecie. To nowe piękne słowo którego się nauczyliśmy – „współistniejące”. Czekamy z nadzieją, że jeśli pojawi się informacja o kolejnym zgonie to – usłyszymy „zakażony miał choroby współistniejące” – oddychamy z ulgą – nie mamy ich, jest dobrze. Niestety nic bardziej mylnego.
*gównem – kolokwializm użyty na potrzeby ukazania stosunku części społeczeństwa w danym momencie czasu pandemii.

Dom na mydle

Wszyscy siedzimy w domach. #ZostanWDomu! Liczyliśmy na stan klęski lub stan nadzwyczajny. Nie, dostaliśmy super rozporządzenie i nakaz Narodowej kwarantanny. Ulice puste, kisimy się w domach. Niektórzy już nie dają rady. W końcu ile można wytrzymać z domownikami. Normalnie jesteśmy w pracy, teraz to praca, przedszkole, szkoła, uczelnia, siłownia, kino staje się jednym i tym samym miejscem – naszym własnym (lub wynajętym) mieszkaniem czy domem. Może i lepiej. Nie musimy już w kwietniu oglądać wojskowych ciężarówek z trumnami jadącymi do kremacji. Liczba powtarzanych komunikatów o zasadach sanitarnych spowodowała, że niektórzy zaczęli używać mydła w swoich domach. Szczególnie po powrocie do domu i przed jedzeniem. O tak, przyda się jeszcze krem, skóra już odpada przez te szorowanie rąk przez 30s. i maczanie w spirytusie.

Walka, ale nie z wirusem..

Lekcje i wykłady na Teams, egzaminy na moodle. Spotkania na zoom’ie. Randki przez telefon. Wspólne trzymanie się razem, ale każdy w swoim domu. Niektórzy odkryli, że dobrze im się pracuje z domu. Znajdą się też Ci którzy  uważają, że ich relacja z domownikami może tego nie przetrwać. Zaczyna się walka nie tylko z wirusem, ale nasza własna. W naszych głowach. Tam gdzie wszystko się zaczyna – szwankuje. Niektórzy wpadają w złość, buntując się „nowej grypie”, drudzy wpadają w panikę, a jeszcze inni grają na przeczekanie.

Nagle dowiadujesz się na kim możesz polegać, bo w kryzysie czy w domy czy w pracy, pojawiają się osoby, które wcześniej bardziej lub mniej miały okazje pokazać jak reagują na dynamiczną i bardzo trudną sytuacje. To zawsze każdy kryzys, każdy gigantyczny problem pokazuje naszą dojrzałość na reagowanie na incydenty i sposoby radzenia sobie ze stresem i podejmowania właściwych decyzji –  czy to utrzymania budżetu domowego, stanu pokoju w mieszkaniu czy decyzji operacyjnych w firmie. To ważne, abyśmy w czasie kryzysu wykazywali się wyczuciem i zdolnościami okiełznania priorytetów. Wychwycenia ważnych aspektów życia i poprawiania ich do realizacji bieżących celów czy biznesowych czy życiowych.

Każdy ma swoje zdrowie. Nawet najsilniejsi, wykazujący się niebywałym kunsztem dojrzałości emocjonalnej i odpowiedzialności za siebie i innych potrzebują odpocząć. Każdy z nas musi regenerować siły by zachować odporność. Móc pomagać dalej innym. Niestety nawet w tym dobrze przygotowanym i odpornym na kryzysy organizmie mogą pojawić się problemy.

Dbaj o siebie!

Ludzie popełniają wciąż ten sam błąd… szukają w pierwszej kolejności tego, co potrzebuje świat, zapominając o samych sobie i o tym, że świat najbardziej i w pierwszej kolejności, potrzebuje ludzi żywych, którzy robią to, co ich ożywia „– ks. Piotr Pawlukiewicz

Testy na COVID-19

Testy, testy, testy. Wymazy potocznie zwane testami na obecność SARS-CoV-2 (test opiera się na weryfikacji czy w pobranej próbce znajduje się materiał genetyczny wirusa). Test ma znikomą jakość diagnostyczną. Musi zostać powtórzony minimum raz w ciągu 24h od ostatniego testu. Zdarzają się ludzie, posiadający wynik przemienny w każdej dobie. Niektórzy pozostają w sztafecie kwarantanny, rekord to nawet 80 dni.

Wynik testu 

 

Szpitale – wrzesień 2020.

Każdy szpital ma teraz swój namiot. Nie wydają w nim naklejek „dzielny pacjent”. Mierzą nam temperaturę i pytają po co tu przyszliśmy. Osoby słaniające się na nogach odsyłane są do domów lub innych placówek medycznych. W większości szpitali Krakowskich liczba miejsc jest mocno ograniczona.

COVID-19 SZPITAL
Zdjęcie z zasobów własnych, pokazująca losowy szpital z Krakowa, wejście na SOR przez namiot.

W telewizji słyszymy o pacjentach krążących w karetkach między szpitalami. To nie są pojedyncze incydenty. Sam zarejestrowałem kilka takich akcji, jak karetka z włączonymi sygnałami dźwiękowymi wpada na podjazd SORu jednego z Krakowskich szpitali. Wybiega dyżurna „triażystka” – (fr. triage – segregowanie, sortowanie) – osoba odpowiadająca za sortowanie pacjentów i informuje, że izolatoria zajęte, pacjenta z dusznościami nie przyjmą, proszę szukać innego. Ratownik ZRM odpowiada – „ale już 3 nam odmówiły, gdzie mamy jechać?” – Telefon do dyżurnego, podpowiada – aby udać się do kolejnego szpitala.*

* opisana sytuacja dotyczyła przyjazdu karetki do szpitala im. Narutowicza w Krakowie, pacjent z dusznością w poważnym, stabilnym stanie, wieziony przez zespół karetki specjalistycznej (nie mylić z podstawową).

Maseczki

Co daje Ci maseczka? Grzybicę płuc? Zagrożenie zakażeniem? Niestety większość naszych masek chroni tylko innych przed nami. My łamiąc zasady ich użytkowania i używając kiepskiej jakości masek, dopuszczamy do sytuacji gdzie dotykamy potencjalnie zakażonej maseczki rękami i przenosimy dalej materiał wirusowy na powierzchnie czy własną twarz. Maseczki zostały wprowadzone bo mają sens w przypadku, gdy duża część populacji jest zakażona wirusem potencjalnie bezobjawowo. Maseczka chroni innych przed naszym aerozolem wilgoci z cząsteczkami biologicznymi, które wyrzucamy oddychając czy mówiąc.

Część masek, która dobrze filtruje, powoduje, że średnio na 100 cząstek do naszego organizmu nie wpadnie 20-60 z nich. Ogranicza to jedynie możliwość zakażenia. Nie daje 100% ochrony.

Kryzys dotknie każdego z nas

W Chińskim znaczeniu kryzys to nie tylko coś złego, ale i szansa. Każdy szanujący się Janusz Biznesu zarobił i nawet nadal zarabia na panującym kryzysie. A tu podrobimy certyfikat, a tu podniesiemy cenę o 300%. Spadło zaufanie. Produkty atestowane, znanych firm kosztują miliony monet złotych. Pozostałe, są równie drogie, a mogą być nawet potencjalne skażone i niebezpieczne dla nas samych. Kryzys to pewne załamanie dotychczasowego życia. Niektórzy stracą pracę. Czasem nawet więcej. Dla niektórych to będzie spadek do niższej ligi życia – niż taką na jaką sobie pozwolili wcześniej. To weryfikacja naszego podejścia do zarabiania pieniędzy i zabezpieczenia siebie i swojej przyszłości. Wystarczy spojrzeć na aukcje leasingów samochodów. Rosną jak grzyby po deszczu. Czas spędzony w domu, to czas w którym powinniśmy się zmierzyć sami ze sobą i zrewidować swoje życie rodzinne i zawodowe. Zweryfikować cele i sprawdzić na co będzie nas stać gdy to wszystko wróci do normy. Bo kiedyś jeszcze będzie dobrze. Niektórzy stracą głowę – do swoich wartości, emocji, do swoich wierzeń, ale i do swoich możliwości. Trzeba spokojnie przysiąść i na trzeźwo ocenić możliwości rynku pracy wcześniej, teraz i w przyszłości. Obserwacja to wyciąganie wniosków do czego zachęcam, nawet jeśli kryzys zawodowy nie dotkną Cię osobiście.

Szukanie korzyści

Znajdź dla siebie korzyść nie oszukując innych. Nie podnoś cen – jeśli nie musisz. Wyróżnij się na rynku, dostarcz aktualną potrzebę. Dostosuj się. Wykorzystaj szansę. Bądź uczciwy, etos pracy i sztywne ramy pomagają trzymać się rydzach i zapewniają  długofalowy sukces.

Chora gospodarka

Mamy czas obniżenia stóp procentowych. Tańsze kredyty celem pobudzenia gospodarki. Jednak teraz trudniej go dostać. Może nawet nie mamy z czego spłacać. Kryzys objawi się przez spadek konsumpcji. Susza i inne niesprzyjające okoliczności pomogą go tylko pogłębić. Brzmi mega depresyjnie?

Nowa rzeczywistość bycia

Zacznij od doceniania tego co masz, tego co do tej pory nie zauważałeś. Tego co pozwala Ci pozostać w przyzwoitym spokoju. Nie przejmuj się sprawami na które nie masz większościowego wpływu. Zastanów się jak kryzys pomógł Ci dowiedzieć się więcej o sobie i najbliższych w Twoim otoczeniu. Wyciągnij wnioski i podwiń rękawy. Kryzys gospodarczy już czeka, aby go zniwelować. Weź się do pracy i zacznij wydawać pieniądze z głową. Trzymaj dystans od innych ludzi, niech nie czują Twojego oddechu na swoich plecach. Zachowaj odstęp i szanuj przestrzeń innych. Noś maskę gdy spotykasz się z nieznajomymi i wchodzisz do zamkniętych pomieszczeń: MPK, winda, sklep itp.

Ta rzeczywistość pozostanie z nami na dłużej niż sobie wyobrażaliśmy jeszcze w marcu, gdy to wszystko się zaczynało. Nieskończona ilość fal. Przed nami dopiero trudniejsze dni. Mieliśmy kwarantannę ogólnopolską. Teraz mamy powiatowe. Liczba zachorowań rośnie, bo wirus zaczyna swoją właściwą fazę. Pozioma transmisja. Ogniska wymknęły nam się i nic nie jest w odwrocie. My trochę opuściliśmy gardę. Trzeba jednak pamiętać, że dopiero teraz jesteśmy poważnie zagrożeni zakażeniem. Bardziej niż jeszcze w kwietniu czy latem tego roku. Dbaj o siebie i najbliższych. Pamiętaj, że 80% zakażeń jest bezobjawowych, nawet najzdrowsi – jak sportowcy czy zdrowi 36-latkowie mogą umrzeć z powodu niewydolności oddechowej spowodowanej SARS-CoV-2.

  • Dystans
  • Dezynfekcja
  • Maseczka

Kiedy to wszystko wreszcie się skończy?

Najpewniej już nigdy.  Wirus nie zniknie tak szybko. Reżim sanitarny w końcu zostanie zniesiony. SARS-CoV-2 zostanie z nami, już na zawsze. Nie da się pokonać niewidzialnego gołym okiem stwora. Wirus pozostanie, może jedynie zniknąć z naszego otoczenia gdy będziemy w 70%+ populacji na niego odporni. Bo nie będzie miał jak przenosić się na kolejne osoby.

Będą jednak następne koronawirusy 😉

To od Ciebie zależy ile z tej lekcji wyniesiesz dla siebie.

Zdrowia!

03.10.2020.


Źle się czujesz? Sprawdź tu – co robić.

Aktualne obostrzenia – powiaty

https://www.gov.pl/web/koronawirus/powiaty-z-restrykcjami

Strefa czerwona czy żółta? Czym się różnią? – Aktualne informacje znajdziesz tutaj: https://www.gov.pl/web/koronawirus/regionalne-obostrzenia-dla-wybranych-powiatow

Gdzie można zobaczyć dane?

Najlepiej u źródła:  https://www.gov.pl/web/koronawirus/wykaz-zarazen-koronawirusem-sars-cov-2

Lub na popularnej stronie, gdzie sprawdzisz zbiór statystyk z całego świata:

Źródło:
https://www.worldometers.info/coronavirus/country/poland/

Autor

Dominik

Zajmuje się tworzeniem stron internetowych i realizacją działań SEO na rzecz dużych i małych przedsiębiorstw. Pracowałem między innymi dla Semahead czy wydawnictwa HELION. Prowadzę szkolenia z zakresu HTML5 i SEO. Każdego dnia odkrywam nowe możliwości, tak by rozwijać Twój biznes w sieci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *