„Kup starą domenę, a Google od razu Ci zaufa” – to jedno z najbardziej żywotnych przekonań w SEO, powtarzane od lat na forach i w grupach branżowych. Problem w tym, że w 2026 roku, po kolejnych aktualizacjach antyspamowych Google, ten mit trzeba zweryfikować na nowo.
Sprawdźmy, co faktycznie mówi Google, ile realnie kosztują domeny na rynku wtórnym i czy warto w nie inwestować pod kątem pozycjonowania.
Jak to wygląda z perspektywy Google
Google od dawna ma w swoich politykach spamowych osobno nazwaną praktykę: nadużywanie wygasłych/starych domen (expired domain abuse, czyli kupowanie wygasłych domen i wykorzystywanie ich historii do wypychania w wynikach treści o niskiej wartości). W 2026 roku te mechanizmy zostały dodatkowo wzmocnione – w pierwszej połowie roku Google wypuściło więcej aktualizacji niż w całym 2025, w tym dwa globalne spam update’y (marzec i czerwiec 2026), a marcowy core update był najgwałtowniejszy w historii pomiarów pod względem przetasowań w wynikach.
W praktyce oznacza to, że przejęcie starej domeny i wrzucenie na nią zupełnie innej tematyki niż ta, na której domena zbudowała swoją historię, jest dziś ryzykowniejsze niż kilka lat temu. Google coraz mocniej ocenia nie pojedynczy URL, a całą „encję” – spójność tematyczną, historię, sygnały marki – więc próba nagięcia starej domeny pod nowy temat bez realnego uzasadnienia biznesowego jest widoczna dla algorytmu. Cykl życia domeny, czyli jej wiek i historia, nadal ma pewne znaczenie, ale sam w sobie nie przesądza o pozycjach.
Ile faktycznie kosztują domeny na rynku wtórnym – rekordy i realia
Rynek aftermarketowy domen bywa spektakularny w nagłówkach, ale warto rozróżnić skrajne przypadki od realiów, z jakimi styka się przeciętny webmaster czy mała firma.
Rekordy światowe:
-
- lasvegas.com – ok. 90 mln USD (transakcja rozłożona na raty)
- carinsurance.com – 49,7 mln USD
- chat.com – 15,5 mln USD (tyle zapłacił w 2023 roku Dharmesh Shah z HubSpota, w 2024 domenę odkupiło OpenAI za nieujawnioną kwotę)
- rocket.com – 14 mln USD
- ai.com – 11 mln USD
- hotels.com – 11 mln USD
- z.com – ok. 6,8 mln USD (domena jednoliterowa, w 2014 roku kupiła ją japońska firma GMO)
Rekordy na polskim rynku:
-
- play.pl – ok. 2 mln PLN (kwota nieoficjalna)
- co.pl – ok. 1 mln PLN
- opony.pl – 960 tys. PLN
- saturn.pl – 600 tys. USD (kwota w USD, bo pochodzi z zestawienia brytyjskiej firmy hostingowej Nimbus Hosting, publikowanego w walucie zagranicznej, mimo że domena jest polska)
Te liczby robią wrażenie, ale dotyczą wyjątkowo krótkich, generycznych nazw w atrakcyjnych branżach – nie mają wiele wspólnego z typową domeną, jaką kupiłby mały biznes czy freelancer pod własny projekt. Dla kontrastu: globalny rynek wtórny domen (aftermarket) wyceniano w 2024 roku na ok. 0,64 mld USD, z prognozą wzrostu do 1,17 mld USD do 2033 roku – to pokazuje, że większość transakcji odbywa się w znacznie skromniejszych, „zwykłych” kwotach, rzędu dziesiątek czy setek dolarów, a nie milionów.
Ciekawi Cię wycena domeny? Sprawdź mój wpis!
Gdzie szukać i sprawdzać domeny na rynku wtórnym
Podstawowe źródła informacji i miejsca transakcji na rynku aftermarketowym:
-
- Sedo, Afternic, Dan.com, GoDaddy Auctions – największe międzynarodowe giełdy domen, gdzie można kupić, sprzedać lub wystawić domenę na aukcję
- NameJet, DropCatch, SnapNames – platformy specjalizujące się w przechwytywaniu domen tuż po wygaśnięciu
- NameBio.com – baza historycznych sprzedaży domen, dobre źródło do porównywania realnych cen transakcyjnych, a nie automatycznych wycen
- Aftermarket.pl, Premium.pl – polskie giełdy domen, punkt startowy dla domen .pl
- dns.pl – oficjalna lista domen usuniętych/wygasłych w rejestrze NASK, przydatna do monitorowania, kiedy interesująca nazwa trafi do puli wolnych domen
Do samej weryfikacji konkretnej domeny przed zakupem warto dodatkowo sięgnąć po Wayback Machine (historia treści domeny w czasie), narzędzia typu Ahrefs czy Majestic (profil linków, ewentualny spam w backlinkach) oraz historię WHOIS (liczba i częstotliwość zmian właściciela).
Case study: martwyciag.pl – co pokazał mój własny test
Żeby zweryfikować, czy stara domena faktycznie coś daje w procesie pozycjonowania, przeprowadziłem własny test na domenie martwyciag.pl. Domena miała historię – wcześniej funkcjonowała na niej strona o zbliżonej tematyce, ale została porzucona i przez dłuższy czas stała pusta.
Wynik: bez pozyskiwania jakichkolwiek linków zewnętrznych, na samej strukturze i treści, domena weszła do indeksu i osiągnęła pierwszą stronę wyników wyszukiwania na frazy związane z tematyką serwisu. Najciekawszy wniosek pojawił się jednak przy porównaniu – ten sam efekt, w tym samym tempie, uzyskałem także na zupełnie nowej, czystej domenie, bez żadnej historii. Wcześniejsza obecność strony o podobnej tematyce na starej domenie ani nie pomogła, ani nie zaszkodziła w procesie pozycjonowania.
(Link do wpisu z case study martwyciag.pl)
To pokrywa się z tym, co pokazują szersze dane rynkowe: sama „wiekowość” domeny przestała być realnym czynnikiem rankingowym, a liczy się przede wszystkim jakość treści, struktura i to, czy strona faktycznie odpowiada na potrzeby użytkownika – niezależnie od tego, czy adres ma rok, czy piętnaście lat.
Kiedy stara domena faktycznie może zaszkodzić
Mit „stara domena = łatwy ranking” bywa niebezpieczny w drugą stronę – część aged domains ma bagaż, którego nie widać na pierwszy rzut oka:
-
- Toksyczny profil linków – domena mogła być wcześniej wykorzystywana w sieciach linkowych (PBN) lub trafić na spamowe listy
- Historia kar ręcznych – jeśli poprzedni właściciel dostał manualną karę od Google, ślad tego może wciąż wpływać na zaufanie do domeny
- Zmiana tematyki bez uzasadnienia – przejęcie domeny o zupełnie innym profilu tematycznym i próba „przemycenia” nowego tematu jest dokładnie tym, co łapią dzisiejsze systemy antyspamowe
- Czas stracony na „czyszczenie” – disavow toksycznych linków, usuwanie starych, niepasujących treści – to wszystko kosztuje czas, który równie dobrze można przeznaczyć na budowę nowej domeny od zera
Rekomendacja
Jeśli szukasz krótkiej, chwytliwej nazwy domenowej pod nową markę – rynek wtórny ma sens, ale traktuj to jako inwestycję w markę, nie w „gotowe SEO”. Jeśli zależy Ci wyłącznie na przewadze w pozycjonowaniu, warto zweryfikować domenę w Wayback Machine i narzędziach do analizy linków, zanim zapłacisz premium za samą „wiekowość” adresu – bo jak pokazuje powyższy test, ta wiekowość sama w sobie nie daje dziś żadnej przewagi rankingowej.
Źródła:
-
- Google Search Central – dokumentacja polityk spamowych (site reputation abuse, expired domain abuse)
- Delante.pl – „Co zmieniło się w SEO w 2026 i jak na to reagować?”
- Widoczni.com – „10 najdroższych domen na świecie” i „10 najdroższych domen w Polsce”
- Cyberfolks.pl – „Ciekawe transakcje na rynku domen”
- jakwybrachosting.pl – „Giełda domen – gdzie sprzedać lub kupić domenę internetową?”
- Blog.LH.pl – „Czy na domenach da się zarobić?”
- get.it.com – „2025 Domain Sales and Acquisitions and 2026 Predictions”
- NameBio.com – baza historycznych sprzedaży domen
