Media społecznościowe – Jak nie(!) robić PR’u

Kilka negatywnych słów do pejoratywnej opinii wystawionej na profilu obiektu wypoczynkowego. To właśnie tyle wystarczyło – aby rozbudzić falę krytyki internautów. Później już była lawina hejtu i spamu. Wykop 9 stycznia 2018 roku żył aferą z #willakarpatia. Czyli jak reagować na komentarze…

Jak odpowiadać na opinie klientów?

Dobrze, albo wcale? Negatywne opinie też się zdarzają. Nawet jeśli są chamskie, lub  pisze je ktoś, kto nie korzystał z naszych usług. Tu, zasada „oko za oko” – nie sprawdza się. To chyba oczywiste. Nie odpłacamy tym samym i nie budujemy negatywnych relacji. Jak widać w tym wypadku, nie skończyło się tylko na złym komentarzu.

Specjalnie przyklejam tylko fragment. Bo jest wystarczający. Chociaż to wierzchołek góry lodowej. Takich miłych odpowiedzi od właścicieli było dużo więcej. Stare przysłowie mówi, że kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. Niestety ten przykład pokazuje jak internet potrafi zareagować błyskawicznie.

Nie będę już komentował reakcji użytkowników portalu wykop.pl. Poinformuje tylko – jak to wyglądało. Ocenę pozostawię Tobie. Wystarczy zobaczyć screeny i komentarze pod wpisami. Więcej informacji na portalu bezprawnik.pl

Cała strona główna wykopu dotyczyła tego obiektu wypoczynkowego, relacja w dwóch screenach:

W efekcie akcji użytkowników portalu na ich wizytówce w Google pojawiło się kilkaset negatywnych komentarzy.


Są jednak one sukcesywnie usuwane. Niestety musiałem zamazać część tytułu ze względu na to, że zmieniono nazwę tego obiektu (na mało przyzwoitą..). Dodam, że ilość zaangażowanych użytkowników jest na tyle duża, że sytuacja na ich profilach jest dynamiczna. Zapewne uspokoi się za kilka dni. Wykopowicze także dzwonili i zapewne wysyłali maile.

Państwo już zmienili swoją nazwę (?). Pytanie czy zmienią też adres i czy łatka przyklejona przez użytkowników wykop.pl zostanie na długo? Na pewno to dobra lekcja pokory. Uważam, że każdy może wyciągnąć z tej sytuacji wnioski. Wystarczy spojrzeć jak w jednym momencie można ściągnąć na siebie falę krytyki.

Przypomina mi się przy okazji sytuacja z pewnym Youtub’erem, który (podkreślam) BEZ POWODU oskarżył pewną smażalnie i punkt sprzedaży ryb i nawoływał swoich fanów do hejtowania ich i wystawiania negatywnych opinii. Oczywiście to nie jest porównywalna sytuacja. Finalnie dzięki telewizji, człowiek z youtub’a przeprosił właściciela firmy za wszystkie złe słowa i szkody jakie wyrządził.

Pozostaje życzyć zadbania o swój PR na profilach społecznościowych … na trochę wyższym poziomie. Sytuacje szybko można było rozwiązać. Wystarczyło włączyć się w dyskusje we właściwym czasie, nie dolewając do tego pożaru benzyny. Gaśmy pożary – nim się zaczną. Miejmy czujniki i monitorujmy swoje social media. Żeby na wykopie pewnego dnia nie otrzymać pejoratywnego znaleziska z tą płonącą ikonką:

 

EDIT: Finałem jest wypowiedź właścicielki. Która tłumaczy na portalu wykop całą sytuacje: http://www.wykop.pl/artykul/4102371/willa-karpatia-slowo-od-wlascicielki/

Media społecznościowe – Jak nie(!) robić PR’u
4 / 5 z 4 głosów

Autor

Dominik

Zajmuje się tworzeniem stron internetowych i realizacją działań SEO na rzecz dużych i małych przedsiębiorstw. Pracowałem między innymi dla Semahead czy wydawnictwa HELION. Prowadzę szkolenia z zakresu HTML5 i SEO. Każdego dnia odkrywam nowe możliwości, tak by rozwijać Twój biznes w sieci.

2 myśli do „Media społecznościowe – Jak nie(!) robić PR’u”

  1. Ale tłumaczenie właścicielki też nie jest dobre… I w sumie nieprawdziwe bo przez wiele lat to Oni robili wpisy na fejsie a nie jakiś pracownik….

    1. Ich tłumaczenie wgl. wychodzi blado. Jeden z wykopowiczów opublikował fragment rozmowy, gdzie w tle prawdopodobnie słychać właścicieli jak dyskutują o tej farsie z przeprosinami na wykopie. No cóż. Szkoda komentować. Ciekawe czy
      prócz zmiany nazwy, zmienią adres 😀 Będą zbierać tego żniwa swoich poczynań.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *