Atrybuty ugc, sponsored, nofollow

Atrybuty rel=”ugc”, rel=”sponsored” – nofollow

Na oficjalnym blogu dla (web)majstrów poinformowano społeczność o wprowadzeniu nowych atrybutów do linków. To dość ważny moment. Dawno nikt nie grzebał w obecnym statusie quo. Przypomnijmy sobie.. w 2005 roku wprowadzono atrybut „nofollow”. Miał służyć do walki ze spamem. Niestety od tego czasu minęło już ponad 15 lat. Google postanowiło dodać nowe sposoby identyfikacji linków. Sprawdź!

Zacznijmy od początku…

Ewolucja dla nofollow – Nowe identyfikowanie linków

Google 10 września poinformowało o dodaniu nowych atrybutów, które pomogą identyfikować rodzaje linków. Do tej pory linki były albo dofollow albo nofollow. Typ dofollow zostawiamy w spokoju. Zmiany dotyczą jedynie nofollow.

Dostajemy od Google – dwa nowe „sponsored” i „ugc”

Kiedy rel=”sponsored” ?

NOWOŚĆ! rel = „sponsored”:  Użyj atrybutu sponsorowanego, aby zidentyfikować linki w swojej witrynie, które zostały utworzone w ramach reklam, sponsoringu lub innych umów kompensacyjnych.

Kiedy rel=”ugc” ?

NOWOŚĆ! rel = „ugc”: UGC oznacza treść generowaną przez użytkownika, a wartość atrybutu ugc jest zalecana dla linków w treści generowanej przez użytkownika, takich jak komentarze i posty na forum.

nofollow

UWAGA! rel = „nofollow”: użyj tego atrybutu w przypadkach, w których chcesz utworzyć link do strony, ale nie chcesz sugerować żadnego rodzaju poparcia, w tym przekazania „mocy” rankingowej na inną stronę.

Postawmy sobie jeszcze kilka pytań

Czy muszę zmieniać wszystkie do tej pory dodane linki nofollow na ugc lub sponsored?
→ Nie.

Czy mogę użyć więcej niż jednego atrybutu dla jednego linka?

→ Tak, możesz użyć więcej niż jednej wartości rel w łączu.
Na przykład rel = „ugc sponsored” jest doskonale poprawnym atrybutem wskazującym, że link pochodzi z treści generowanych przez użytkowników i jest sponsorowany. Prawidłowe jest także użycie nofollow z nowymi atrybutami – np. rel = „nofollow ugc” – jeśli chcesz być kompatybilny wstecz z usługami, które nie obsługują nowych atrybutów.

A co jeśli… źle dopasuje atrybut do linku?
→ Nie ma złego atrybutu, z wyjątkiem linków sponsorowanych. Jeśli oflagujesz link UGC lub link niebędący reklamą jako „sponsored”, Google zobaczy tę wskazówkę, ale wpływ – jeśli w ogóle – będzie taki, że nie będzie mógł algorytm  policzyć takiego linku na korzyść.

Problem jest odwrotny. Każdy link, który jest wyraźnie reklamą lub sponsorowany, powinien używać słowa „sponsored” lub „nofollow”, jak opisano powyżej. Preferowane jest używanie „sponsored”, ale „nofollow” jest dopuszczalne.

Po co to wszystko?

→ Korzystanie z nowych atrybutów pozwala algorytmowi lepiej przetwarzać linki do analizy sieci. Może to obejmować Twoją własną treść, jeśli osoby, które linkują do Ciebie, korzystają z tych atrybutów.

na koniec zadajmy sobie ważne pytanie.

Kiedy wejdą w życie te atrybuty i zmiany?
→ Wszystkie atrybuty linków, sponsored, ugc i nofollow, działają teraz jako wskazówki dla algorytmu, do uwzględnienia w celach rankingowych. Do celów indeksowania  stanie się on: od 1 marca 2020 r. 

Uff. Sporo czasu nam zostało. Ale czy jest się czym przejmować?

Opinie i relacje na blogach SEO

Po publikacji na stronie dla webmasterów, jak grzyby po deszczu pojawiły się wpisy na blogach specjalistów SEO. Czy będzie dużym nadużyciem jak napiszę, że praktycznie co trzeci wpis, przekłamuje fakty umieszczone w oficjalnym wpisie Google. Aby zrozumieć dokładnie jakie są rzeczywiste zmiany. Musimy wczytać się dokładnie w artykuł i prawidłowo go przetłumaczyć. Czasem zastanawiam się ile faktycznie webmasterów czyta te wpisy i czy świat internetu prędko nauczy się nowych atrybutów. Pewnie sporo wody w Wiśle upłynie nim, zobaczymy na większości portali w Polsce zastosowane w praktyce nowe atrybuty linków. Przyznają się do linków sponsorowanych? 😉

Ile specjalistów tyle opinii. Każdy wyraża swoją własną. Pytanie teraz tylko jak podejść do tych zmian?

Jak rozumieć zmiany w atrybutach linków?

Samo zrozumienie sensu wprowadzenia tych zmian może być różne. Z jednej strony Google oczekuje, że podamy mu na tacy linki sponsorowane. Mamy też potencjalnie fajny atrybut „ugc” który wyraźnie wskaże, które są generowane przez użytkowników. W pierwszej kolejności trzeba teraz obserwować, czy systemy blogowe, skrypty for będą wprowadzać te atrybuty do swoich systemów.

rel=”ugc”

Myślę, że „ugc” może pomóc Twórcom (blogerom, właścicielom for) przed masowym spamem i próbą wciśnięcia linku do każdego posta czy komentarza.  Twórcy przestaną zaciągać ciężkie działa do walki z osobami, które udzielają się tylko po to, aby zostawić link – nawet ten nofollow (no bo dywersyfikacja musi być! :)) Obecnie trwa walka z botami, które masowo próbują wciskać linki. Również ludzie prześcigają się w rozpoznawaniu czy dany link został umieszczony z intencją „reklamową” czy faktycznie ktoś poleca XYZ jako dobry produkt – podając link do sklepu. Niestety obecnie chyba – nikt – kto „czyta internet” nie wierzy w tego typu „polecenia”. Zastosowanie samego „nofollow” nie do końca rozwiązuje problem. Zazwyczaj usuwa się takie URL’e. “Nofollow”  może nie przekazuje mocy z samego anchor text’u, ale crawler za tymi linkami mimo wszystko i tak podąża. Gdyby miało się okazać, że “ugc” wyklucza jakąkolwiek aktywność robota (tj. wstrzymuje go i nie przekazuje nawet minimalnego linkjuice’u), to jest  opcja in plus. Jednak czy faktycznie tak będzie? To będzie trzeba sprawdzić.

rel=”sponsored” / rel=”nofollow”

Tak na dobrą sprawę podział linków posłuży tylko firmie Google do rozwijania lepszego  machine learningu. Nie widzę powodów – póki co – do oznaczania linków jako „sponsored” – jak mam zastosować coś co działa podobnie jak nofollow to już lepiej wstawić właśnie nofollow?

Zmiany ogłoszone przez wyszukiwarkę wprowadziły więcej pytań niż odpowiedzi. Czas pokaże i przyniesie nam niezbędne podpowiedzi – nie tylko co było intencją pracowników internetowego giganta, ale jak to naprawdę działa.

Podsumowując

  1. Wprowadzając „ugc” i „sponsored” Google chce lepiej interpretować schematy w linkowaniu.
  2. Publikacje z linkiem zawierającym „sponsored” być może stracą na wartości.
  3. Wyszukiwarka Google może „nofollow” interpretować dowolnie..

Według wytycznych nie musimy zmieniać obecnych atrybutów. Powinniśmy zacząć od teraz stosować już nowy podział. To co…. kto pierwszy taguje swoje linki?

Autor

Dominik

Zajmuje się tworzeniem stron internetowych i realizacją działań SEO na rzecz dużych i małych przedsiębiorstw. Pracowałem między innymi dla Semahead czy wydawnictwa HELION. Prowadzę szkolenia z zakresu HTML5 i SEO. Każdego dnia odkrywam nowe możliwości, tak by rozwijać Twój biznes w sieci.

2 myśli w temacie “Atrybuty rel=”ugc”, rel=”sponsored” – nofollow”

  1. Fajny wpis i zdroworozsądkowe podejście do tematu. Zwłaszcza odwołanie do tego kto czyta informacje od Google (tylko SEOwcy) bo ilość developerów, którzy to robią jest ograniczona i do dziś można spotkać (nie mówię o niedzielnych webmasterach-licealistach) web-devów, którzy nie wiedzą że jest możliwość nofollow a nawet jeśli to po co się to stosuje.
    Dodałbym do całości znalezioną gdzie indziej koncepcję, że w związku z powyższym mało kto w ogóle to wdroży. Zrobią to tylko najwięksi internetowi gracze na rynku. Wtedy Google na podstawie dostarczanych danych nauczy swoje algorytmy do rozróżniania poszczególnych treści i gdzie indziej nie będzie już potrzebne rozróżnianie tych linków a same atrybuty pójdą w zapomnienie (bo kto pamięta o rel=”me”).
    Pozdrawiam.

  2. Ciekawe zmiany, kolejne i kolejne. Ciekawe czy to się przyjmie i jaki wpływ będzie to miało na pozycjonowanie.
    Ciekawe co będzie następne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *